Jak trzy kobiety pobiły rekordy świata na Mistrzostwach Drwali w Wisconsin

21

W Hayward w stanie Wisconsin powietrze unosi się zapach trocin sosnowych i adrenaliny. Jest tu głośno i chaotycznie. Okrzyki „Yo-ho!” echo od drzew. Po raz trzeci w najnowszej historii kobiety piszą na nowo zasady gry podczas Mistrzostw Świata w drwalach.

Nie chodzi tylko o mięśnie. Liczy się precyzja, szybkość i sprzęt, który kosztuje fortunę.

W tym roku ustanowiono 33 nowe rekordy świata w różnych kategoriach. Jednak uwaga wszystkich skupiona jest na trzech kobietach, które pobiły ustanowione od lat rekordy. W zawodach, które odbyły się w Lumberjack Bowl niedaleko jeziora Hayward, wzięło udział 66 mężczyzn i 40 kobiet. Pochodzili z dziewięciu krajów i 16 stanów. Niektórzy przyszli tylko popatrzeć, inni żeby dominować.

Prędkość osi

Karolina Urbanova z Czech nie tylko wzięła udział w konkursie; zachowywała się jak chirurg operujący toporem białe sosny. Przyjęła do domu dwa nowe rekordy świata wśród kobiet.

Najpierw pokonała dyscyplinę „Women’s Underhand Chop”. Zadanie było proste: wyciąć kłodę o średnicy 11 cali (28 cm). Urbanova dobiegła do mety w czasie 21,28 sekundy, czyli wystarczająco szybko, by przyprawić o zawrót głowy każdego obserwatora.

Następnie przeszła do dyscypliny Standing Chop. Drzewo było grubsze i miało średnicę 9 cali (23 cm). Dotarła do celu w 19,38 sekundy. Dwa złote medale. Dwa rekordy. Jeden weekend.

Narzędzia, których używają, nie można kupić w zwykłym sklepie z narzędziami. Uczestnicy przynoszą specjalnie zmontowane piły łańcuchowe. Noszą ze sobą starannie zaostrzone topory. Prawidłowe ostrzenie zębów jednej zwykłej piły ręcznej może kosztować ponad 400 dolarów tylko za tę pracę. Jeśli nie masz pieniędzy, nie masz szans.

„Myślę, że kultura tego sportu jest po prostu cudowna… Nie znam innego sportu, w którym sportowcy wspierają się nawzajem tak bardzo jak my.”
—Kate Witkowski

Balansuj na wodzie

Nie wszystko dzieje się na solidnym podłożu. Miejscowa Hayward, Meredith Ingbretson, udowodniła, że ​​równowaga to mięsień, który można trenować. Ustanowiła rekord świata w kobiecej dyscyplinie Boom Run – bieganie na boomie.

Dla każdego, kto kiedykolwiek spadł z hulajnogi, to wydarzenie wygląda jak koszmar. Sportowcy muszą biegać po szeregu pływających kłód cedrowych i z powrotem. Osiem dzienników. Woda ze wszystkich stron. Śliski. Bezlitośnie.

Ingbretson pokonał przeszkodę wodną w 13,78 sekundy. Sekundy mają tutaj znaczenie. Ale jeszcze ważniejszy jest ułamek sekundy. Jeden zły ruch i masz gwarancję zimnej kąpieli w jeziorze Hayward. Większość woli pozostać sucha.

Od ścinki do ponad 20 dyscyplin

Kobiety są częścią tego cyrku od pierwszych mistrzostw w 1960 roku. Jednak zasady gry się zmieniły. Początkowo jedyną dostępną dyscypliną był logrolling. Prosty. Ograniczony.

Obecnie uczestniczki mogą rywalizować w ponad 20 rodzajach sportów związanych z pozyskiwaniem drewna. Skala znacznie się rozszerzyła. Dlaczego musieliście czekać tak długo? Bo sport jest głęboko zakorzeniony w tradycji. A tradycje zmieniają się powoli.

Nancy Zalewski wie to z pierwszej ręki. Koncertuje od 27 lat. Uczyła innych, m.in. Kate Witkowski. Kiedy Zalewski zaczęła rąbać drewno, robiła to obok mężczyzn. Nie było odrębnych kategorii. Po prostu czysta rywalizacja. Ten charakter i wytrwałość do dziś pozostają częścią DNA tego sportu.

Niszowy urok

Kultura jest widoczna w tłumie. Dzieci noszą skarpetki drwali. Flanela jest koniecznością. Szelki są wszędzie. Marki rozdają następnemu pokoleniu dmuchane siekiery i piły plastikowe. Na zewnątrz areny można zobaczyć rzeźby w drewnie, muzykę na żywo, food trucki i zabawy w rzucanie siekierą.

To jest przedstawienie. Ale na arenie to poważna sprawa.

Witkowski na pewno zauważył różnicę. W większości sportów przeciwnicy są wrogami. W sporcie pozyskiwania drewna rywale są sąsiadami. Sprzęt ciężko znaleźć. Dyscypliny te są wysoce wyspecjalizowane. Każdy stara się być lepszy. Po co niszczyć się nawzajem?

Tradycja rozpoczęła się w 1890 roku. W tym miejscu znajdował się niegdyś staw, w którym przechowywano drewno podczas spływu rzeką Namekagon. Teraz wspomnienia są tutaj przechowywane. I rekordy.

Mistrzostwa dobiegają końca. Piły są odkładane do przechowywania. Rekordy obowiązują przez rok. A potem ktoś znowu próbuje ich pokonać.

O to właśnie chodzi, prawda?