Gwiazdy nigdy nie wstydziły się wyrzucać przez okno tradycyjnych konwencji nazewnictwa. Śledziliśmy ich fascynację nazwami zwierząt i ciałami niebieskimi, ale teraz króluje nowy, żywy trend.
Przyjrzyj się bliżej.
Obecnie istnieje mnóstwo nazw kolorów. Mamy nawet katalog 100 niesamowitych kolorowych opcji. Ale ostatnio szablon stał się bardziej szczegółowy. Wiele gwiazd zaczęło dodawać do imion swoich dzieci „niebieski” lub „fioletowy”. Imię czy patronimika? Nie ma znaczenia. Wydawałoby się, że cel jest prosty: dodać jasności tagowi urodzinowemu.
Niedawno Hailey i Justin Bieberowie dodali nowy wpis do tego rejestru. 23 sierpnia zostali rodzicami syna i nazwali go Jack Blues. To kolejna odmiana, w której drugim imieniem jest „Blue”. Kolejny odcień błękitu na półce dziecięcej.
To nie tylko oni.
Lista sięga od Bieberów po Ashlee Simpson (która poślubiła Evana Rossa). Jest to trend wszędzie. Poniżej możecie zobaczyć rodziców, którzy zdecydowali, że ich pociechom przyda się trochę koloru.






























