Anne Hathaway dementuje plotki o operacjach plastycznych

6

To rozprasza. Dokładnie tak czuje się Anne Hathaway w związku z całym zamieszaniem wokół jej wyglądu. 43-letnia aktorka niedawno w wywiadzie dla magazynu Elle oczyściła atmosferę, ponieważ znudziła jej się gra w zgadywanie w Internecie. Ludzie zachowują się, jakby znali medyczne szczegóły jej twarzy. Ale oni nie wiedzą.

“Żyjemy w czasach, w których każdy czuje się na tyle pewnie, że przyjmuje założenia jako fakty. Czasami to, co ludzie uważają za prawdę, okazuje się nieprawdziwe.”

To tam wszystko się zaczęło. W marcu zamieściła na Instagramie filmik, w którym jej stylistka pokazała mały lifehack: dwa cienkie warkocze, zaczesane na skroniach. Ta technika wizualnie podkreśla kości policzkowe. Czysta mechanika. Nic inwazyjnego.

Internet przyjrzał się temu i zdecydował, że potajemnie walczy z plotkami na temat liftingu, publikując tutorial o plecionce. A może samo nagranie wyglądało, jakby toczyła walkę, której nie chciała stoczyć. Do pewnego stopnia.

Hathaway przyznaje, że prawdopodobnie nie powinien był nic mówić. Jej wrodzona intuicja podpowiada ciszę, tajemniczość i skromność. Jednak spekulacje stały się tak głośne, że musiała zabrać głos. Tylko raz. Wciąż się zastanawia: czy nie powinna była milczeć? Odpuścić sytuację? Po prostu rób to, co ją uszczęśliwia na czerwonym dywanie. Ale nie mogła. Odwrócenie uwagi od najważniejszej rzeczy zaczęło zwyciężać.

Zauważa, że ​​sugerowanie, że przeszła „operację”, oznacza sugerowanie poważnych decyzji medycznych, których z pewnością nie podjęła. To tylko włosy.

  • „Może pewnego dnia zrobię sobie lifting.”*

Naprawdę to powiedziała. Wyobrażasz sobie mówić to publicznie? Większość ludzi uciekłaby na tę myśl. Ale nie ona. Po prostu wykłada wszystkie karty otwarcie na stół.

Nie zawsze jest taka odważna. Młoda Anne Hathaway to inna historia. Ta wersja mnie była przestraszona. Była tak przerażona, że ​​była dla siebie naprawdę okrutna. Przechodzi ją dreszcz, gdy pomyśli, jak surowa może być dla świata, skoro była tak surowa dla siebie. To naprawdę sprawia, że ​​jest chora.

Być może dorastanie uczy cię, że opinia innej osoby na temat twojego nosa nie jest twoim problemem. A może trzeba dożyć czterdziestki, żeby w końcu przestać się tym przejmować. Nie poznamy dokładnej odpowiedzi.